Chłopiec z zespołem Downa strzela bramkę miesiąca w Szkockiej Premier League

 

Gol Jaya Beatty'ego, z meczu szkockiej ekstraklasy pomiędzy Hamilton a Celtikiem Glasgow, został wybrany najładniejszą bramką stycznia w całej lidze uzyskując oszałamiające 97% wszystkich głosów.

 

Taki zaszczytny tytuł bardzo rzadko przypada bramkom strzelonym z rzutu karnego, a prawdopodobnie jeszcze nigdy bramce strzelonej … w przerwie meczu. A jednak. Poznajcie Jaya, jedenastoletniego fanatyka Celticu z zespołem Downa, który w plebiscycie na bramkę miesiąca zdystansował wszystkich rywali.

 

Jay był na tym meczu gościem honorowym, zaproszonym przez swój ukochany Celtic, i w przerwie został zaproszony do wykonania pokazowego rzutu karnego. Przy ogłuszającym dopingu zarówno kibiców gości, jak i gospodarzy (mecz odbywał się na boisku klubu Hamilton Academics) posłał pewny strzał obok bezradnego bramkarza. Po golu cały stadion głośno skandował jego imię, a oficjalna strona drużyny Hamilton nawet uwzględniła bramkę Jaya w końcowym wyniku meczu.

 

Świat poznał młodego kibica w maju zeszłego roku, gdy Celtic Glasgow sięgnął po swoje 45 mistrzostwo Szkocji. Po mistrzowskim meczu Jaya wypatrzył trener drużyny Neil Lennon i zawiesił mu na szyi swój medal za wygranie ligi, a zaraz potem na ręce wziął go grecki gwiazdor Giorgios Samaras i przebiegł z Jayem rundę honorową wokół boiska. Po tamtym meczu chłopiec i Samaras zostali dobrymi przyjaciółmi, a sam Jay bohaterem wśród kibiców szkockiej drużyny. Chłopiec wziął udział w treningu razem z piłkarzami, był specjalnym gościem na corocznej gali Celticu. a kiedy uznał, że drużyna spisuje się poniżej jego oczekiwań pojawił się w szatni mistrzów Szkocji i wygłosił dla piłkarzy motywacyjne przemówienie, po którym jego ulubieńcy pokonali rywali 2:0.

 

Furorę w internecie zrobił też film, na którym Jay przed telewizorem szaleje ze szczęścia, gdy gola w mistrzostwach świata strzelił jego przyjaciel Giorgios Samaras. Grecki napastnik odwdzięczył się swojemu najwierniejszemu kibicowi wyprawiając dla niego kolację z udziałem czołowych piłkarzy Europy. Podczas tej kolacji został osobiście zaproszony przez prezesa klubu FC Barcelona do obejrzenia meczu jego drużyny na trybunie VIP stadionu Camp Nou, jednak Jay odmówił obawiając się, że nie zdążyłby wrócić do Glasgow na czas by dotrzeć na mecz Celticu Glasgow.

 

Co prawda w styczniu padło w szkockiej lidze naprawdę sporo pięknych goli, to jednak żaden nie mógł się równać do bramki małego Jaya i historii za nią stojącej. Zachęcamy do obejrzenia jego historycznego trafienia na poniższym klipie.