Mikhailo Bashynskiy

 

Od zawsze byłem nie tylko kibicem piłki nożnej, ale również aktywnym graczem. W 1979, jako nastolatek trenowałem w sekcji piłki nożnej w moim ulubionym klubie Karpaty Lwów. W 1983 służyłem w wojsku na Węgrzech i grałem dla swojego pułku.

 

 

Po powrocie do domu, założyłem na swojej wsi amatorską drużynę piłki nożnej która wciąż istnieje i gra.

 

Po strasznym wypadku, który zmienił moje życie, nie mogłem już grać, ale wciąż mogłem kibicować swojej ulubionej drużynie. Nie istniała wtedy stała grupa niepełnosprawnych kibiców. Przyszedłem na mecz z przyjaciółmi i zostałem posadzony na drodze blisko boiska. Nie było zadaszenia, które chroniłoby nas od śniegu czy deszczu, nie było dostępnych toalet. Jednak było to mniej ważne, niż możliwość obejrzenie meczu.

 

Nasz stary stadion, nie był miejsce włączającym dla osób niepełnosprawnych, niewielu z nich przychodziło żeby oglądać mecze.

 

W 2011 poszedłem na wielkie otwarcie nowego stadionu Arena Lwów, na którym odbywały się mecze UEFA EURO 2012. To było doświadczenie zapierające dech w piersiach. Nigdy w życiu nie widziałem tak wspaniałego stadionu. I wspaniałe jest to, jak wiele uwagi zostało poświęcone jego dostępności. Czułem się tam bardzo komfortowo i nie miałem żadnych problemów z poruszaniem się. Jestem pewien, że więcej niepełnosprawnych kibiców chciałoby odwiedzić ten stadion, wiedząc jak jest dostępny. Nastały nowe czasy i jestem szczęśliwy będąc tego naocznym świadkiem.

 

„Nastały nowe czasy i jestem szczęśliwy będąc tego naocznym świadkiem.”

 

 

Mikhailo Bashynskiy

Karpaty Lwów